RSS
piątek, 29 kwietnia 2011
Beatyfikacja Jana Pawła II – wydarzenie bez precedensu

No to mamy długi weekend, ale chyba nigdy te otwierające maj dni, nie miały tak szczególnego wymiaru.

Data 1 maja 2011 roku wejdzie do annałów jako dzień beatyfikacji Ojca Świętego Jana Pawła II. Dla Polaków, katolików to wydarzenie wyjątkowe. Trudno napisać o nim cokolwiek więcej, bo żadne słowo, żadna myśl, żadna mądrość nie jest w stanie wyrazić wielkości Karola Wojtyły, człowieka który dał światu tyle dobrego. I jeszcze jedna rzecz bez precedensu, również świadcząca o wyjątkowości naszego rodaka Jana Pawła II. Po raz pierwszy od ponad tysiąca lat (!), Papież wyniesie na ołtarze swojego bezpośredniego poprzednika!

Nie będę na beatyfikacji w Rzymie, ale będę uczestniczył w uroczystościach wraz z rodziną w domu. Niech to będzie dzień wielkiego Święta dla świata, a dla nas Polaków dzień zadumy, refleksji, wspólnej modlitwy i ogromnej radości.

 

2 maja nie zapomnijmy o wywieszeniu flag państwowych. To wszak Święto Flagi, a wciąż wiele osób o tym nie wie, albo nie pamięta.

To dla narodu dzień ważny. Kiedyś, w czasach Polski Ludowej, komuniści pospiesznie zdejmowali flagi dekorujące miasta i wsie wywieszane na pochody 1-majowe. Zdejmowali żeby zdyskredytować kolejne Święto – 3 maja – dzień rocznicowy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Dlatego tym bardziej nie zapomnijmy o wywieszeniu biało-czerwonych barw narodowych.

 

W tym roku przypada 220 rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Już sam fakt, że była to druga na świecie (po amerykańskiej), tak nowoczesna ustawa zasadnicza świadczy o jej ważności i doniosłości.

Ta konstytucja, której tak nie mogli zdzierżyć nasi wrogowie, prawdziwie propagowała wolność, równość, znosiła wiele absurdów politycznych. Zniosła „liberum vet”, które doprowadziło Rzeczpospolitą na skraj upadku. Miała też ogromne znaczenie, kiedy w 1795 roku Polska zniknęła na 123 lata z map Europy. To wtedy Konstytucja 3 Maja przypominała o walce, o niepodległość.

Teraz, kiedy od prawie 22 lat mamy wolność, pamiętajmy o tym!



19:06, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 kwietnia 2011
Wesołego Alleluja!!!

Drodzy,

Niech radosne Alleluja będzie dla Was

ostoją zwycięskiej miłości i niezłomnej wiary,

niech pogoda ducha towarzyszy Wam

w trudzie każdego dnia,

a radość serca w czasie zasłużonego odpoczynku

życzy

Dariusz Wójcik

 


17:43, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 kwietnia 2011
Uroczysta msza w Krakowie - nieopisane przeżycie!

 

„10 IV In Memoriam” – uroczysta Msza Święta w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej, została odprawiona w Bazylice Mariackiej w Krakowie, w której miałem honor uczestniczyć, zgromadziła tłumy. Uczestniczyli w niej również wszyscy parlamentarzyści Ziemi Radomskiej z Prawa i Sprawiedliwości. Co warte podkreślenia w uroczystości brał udział również prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, wcale nie wywodzący się przecież z prawicy.


Nie ukrywam, że podczas tej przepięknej, podniosłej uroczystości, wzruszyłem się. Zresztą nie ja jeden. Ludzi były tysiące! Wszyscy wypełnieni wiarą, nadzieją i miłością.

Nie będę opisywał całej uroczystości, powiem jedynie, że autorami muzyki byli: Gabriel Urbain Faure i Michał Lorenc, kierownictwo muzyczne sprawował dyrygujący Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej – Tadeusz Karolak, a wykonawcami byli: Joanna Woś (sopran) i Artur Ruciński (baryton) wraz z Chórem Polskiego Radia. Reżyserował Bolesław Pawica, a koncert pięknie poprowadzili aktorzy: Małgorzata Kożuchowska i Jerzy Zelnik.


Po Mszy Świętej, ulicami Krakowa przemaszerowały tysiące ludzi. Młodych osób było bardzo wiele. Przemarsz chciała zakłócić garstka podchmielonych krzykaczy, ale było ich tak niewielu, że zostali niemal niezauważeni.

Kiedy wracaliśmy do Radomia, czuliśmy się uduchowieni, pełni wiary i nadziei na przyszłość.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy we wtorek wziąłem się za lekturę gazet i portali internetowych. Niestety, zdecydowana większość relacjonowała zupełnie coś innego niż było w rzeczywistości. Zastanawiałem się czy byliśmy na tych samych uroczystościach? Okazało się, że tak. Dlatego po raz kolejny zwątpiłem w rzetelność dziennikarzy, z niektórych mediów. Ale to już zupełnie inny temat.

 


17:01, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 kwietnia 2011
Dariusz Wójcik: - No to zostałem blogerem!

Witam wszystkich!

Może najpierw kilka słów o sobie. Nazywam się Dariusz Wójcik, jestem przewodniczącym Rady Miejskiej w Radomiu. Przede wszystkim jestem jednak radomianinem, mieszkańcem miasta, na którego rozwoju od zawsze mi zależy. Stąd również decyzja o założeniu blogu.

Wcale nie podobno, a z całą pewnością wiele osób czekało kiedy Dariusz Wójcik założy i zacznie pisać blog. Przyznaję, wzbraniałem się długo. O przyczynach takiego stanu rzeczy mógłbym mówić długo, ale ten najważniejszy jest prozaiczny – brak czasu. Teraz też go nie mam za wiele, ale… No właśnie, nie mam ambicji prowadzenia dziennika internetowego z wpisami każdego dnia. Tematy zapewne by się znalazły, ale nie po to blog ów powstał żeby odnosić się do wszystkiego, na dodatek z częstotliwością, która po pewnym czasie może stać się po prostu nudna. Dlatego wpisy będą pojawiać się raz, dwa razy w tygodniu, choć jeśli zaistnieje sytuacja nadzwyczajna, to częściej.

Zaczynam pisać blog, gdyż w ostatnim czasie toczy się coraz szersza dyskusja na wiele kontrowersyjnych tematów, w których chciałem zabrać głos, ale nie za bardzo mogłem. Owszem, pisałem nawet listy otwarte (m.in. do premiera polskiego rządu Donalda Tuska), komentarze, równego rodzaju teksty, ale poza nielicznymi mediami, nikt ich nie publikował, bądź publikował wybiórczo, przez co zdanie Dariusza Wójcika nie trafiało do tych, na których najbardziej mi zależy – mieszkańców Radomia i Polski.

Nader często byłem i jestem wywoływany do tablicy, zwłaszcza przez dziennikarzy lokalnego dodatku jednego z ogólnopolskich dzienników, lecz do tych publikacji także nie mogłem się odnieść na forum publicznym. Teraz mogę, chcę i będę to robił.

Mój blog nie będzie jednak służył hucpie politycznej. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że moim ulubionym hasłem jest: „zgoda buduje…”. Apolityczności zachować się rzecz jasna nie da, dlatego na blogu znajdziecie Państwo moje stanowisko w wielu kwestiach lokalnych i ogólnopolskich, samorządowych, ale i związanych z moimi, powiedzmy pozazawodowymi zainteresowaniami.

Jednego nie będzie na pewno. Spraw dotyczących życia prywatnego, zarówno mojego, jak i osób, którzy mogą stać się bohaterami moich publikacji. Obiecuję, że tej sfery będę bronił jak niepodległości.

I chyba tyle tytułem wstępu. Tematów, w których się wypowiem jest sporo, ale mamy już weekend, pogoda zapowiada się ładna, więc wszystkim życzę miłego wypoczynku.

A niebawem do usłyszenia!

Tagi: Radom
19:24, dariusz_wojcik_radom
Link Komentarze (2) »