RSS
sobota, 11 czerwca 2011
Kluzik-Rozstkowska – twarz obłudy i zdrady! Naszych nie złamali. Licznie na Kongresie Młodych.

No i stało się to co stać się musiało. Joanna Kluzik-Rostkowska (kiedyś PiS, ostatnio PJN, teraz PO, przyszłość nieznana) „płomiennym” wystąpieniem na kongresie Platformy Obywatelskiej wkupiła się w łaski PO – partii bezideowej, zasysającej wszystko co się rusza z lewa i prawa, nawet zdrajców.

Przyznaję, że jeszcze dzisiaj rano miałem cień wątpliwości, czy Kluzik-Rostkowska sprzeda się Platformie. W mediach pojawiły się wypowiedzi przyjaciół (tak o nich kiedyś Joanna mówiła) z PJN zapewniające, że „to był straszny atak na PJN i Joasię, ona się nigdzie nie wybiera na 99,99%”. To słowa Elżbiety Jakubiak, z którą Kluzik-Rostkowska opuszczała PiS, zakładała PJN, szła ramię w ramię.

Mój komentarz do tych wszystkich wydarzeń jest  krótki: jeżeli zdradza się przyjaciół, to zdradza się samego siebie. Wiem, że w polityce dzieją się różne rzeczy, ale to co zrobiła Kluzik-Rostkowska jest ohydne, obrzydliwe, podłe.

I niech mi ktoś teraz powie, że to całe zamieszanie z tworzeniem PJN-u, zabieraniem PiS-owi posłów, nie było grą ze strony PO, a ściślej Grzegorza Schetyny? Tyle, że cwaniak trafił na gracza znacznie bardziej inteligentnego, obdarzonego niesamowitym instynktem polityka – Jarosława Kaczyńskiego.

I jeszcze jedno, dzisiejszy dzień tylko uświadczył mnie w przekonaniu, że dobrze się stało, że Joanna Kluzik-Rostkowska została, tu przepraszam bardziej wrażliwych, wyrzucona z naszych struktur na zbity pysk!

 

W tym samym momencie rozpiera mnie duma gdy myślę sobie o radomskim Prawie i Sprawiedliwości. Dziś mogę oficjalnie przyznać. Niektórzy nasi członkowie byli namawiani przez PJN, kuszeni obietnicami, mamieni stanowiskami itp. Nikt nie dał się złamać! To jeszcze raz pokazało naszą jedność, a nie waham się stwierdzić, że również siłę. Bo silni jesteśmy właśnie naszą jednością!

 

W Radomiu mamy nie tylko mocne struktury, ale i perspektywy. Na Kongres Młodych Prawa i Sprawiedliwości do Warszawy pojechała naprawdę duża grupa przedstawicieli z regionu radomskiego. Jak powiedział prezes Jarosław Kaczyński „przyszłość Polski należy do młodych członków PiS”. Inaczej być nie może!

15:08, dariusz_wojcik_radom
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 czerwca 2011
O sprawach miasta trzeba rozmawiać zawsze. Dla kogo stadiony? PO przyjmuje zdrajców!

Na najbliższej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Radomiu mamy poruszać tematy bardzo istotnej wagi dla naszego miasta. Istnieje bowiem realne zagrożenie, że po roku 2013 nie będziemy mogli praktycznie skorzystać z dotacji unijnych. Już teraz wiadomo, że Radom zostanie pozbawiony dofinansowania unijnego w latach 2014-2020 pochodzącego ze specjalnego programu dla najbiedniejszych.

Dlatego potrzeba nagłośnienia tematu, spotkań ponad podziałami, rozmów i współpracy. Miasto musi się rozwijać, ale żeby tak się stało musimy podjąć stosowne działania na szeroką skalę. Choć wiadomo, że wszystko tak naprawdę zależy od rządu.

Kiedy więc ust posła Platformy Obywatelskiej Radosława Witkowskiego słyszę, że na takie rozmowy jest za wcześnie, nie wiem czy śmiać się, czy płakać. Panie pośle! O sprawach ważnych dla Radomia trzeba rozmawiać zawsze!

A zarzuty, że to kampania wyborcza pozostawię bez komentarza. Tak są śmieszne i małostkowe.

 

Po raz kolejny wracam do sprawy zamykania stadionów. Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski tak się rozpędził, że znów zamknął dla publiczności stadion Radomiaka. Podawanie argumentów o realnym zagrożeniu bezpieczeństwa dla widzów podczas rozgrywanego meczu uważam za absurdalne. Bo ile mogło przyjść osób na mecz o pietruszkę z mało atrakcyjnym rywalem?

Jak tak dalej pójdzie to jesienią wszystkie mecze piłkarskie rozgrywane będą przy pustych trybunach. Jaki będzie wtedy sens ich organizowania? Jaki sens będzie miało finansowanie drużyn z kasy miejskiej? Logiki w postępowaniu wojewody nie znajduję żadnej.

 

Ciekawie dzieje się też na krajowym podwórku politycznym. Wszystko wskazuje na to, że od soboty 11 czerwca Joanna Kluzik-Rostkowska będzie już w Platformie Obywatelskiej.

No cóż, zdrajcy od wieków wykorzystywani do niecnych czynów. Tak jest i w tym przypadku. A kiedy Prawo i Sprawiedliwość tłumaczyło, że wyrzuciło Joannę i pozostałych renegatów, bo rozbijali PiS od środka, słów oburzenia nie było końca.

Tymczasem oliwa wypłynęła wcześniej niż się wszyscy spodziewali.

11:03, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 czerwca 2011
Niezgoda rujnuje… Katastrofalne skutki decyzji wojewody

Dziś odbyło się kolejne spotkanie „ponad podziałami”, na które zaprosił gości prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak. Zgodnie z ogłoszoną w mediach zapowiedzią na spotkanie nie przybyli przedstawiciele Platformy Obywatelskiej. Nie pomogły monity, namowy, ponowienie zaproszenia. PO zbojkotowało spotkanie.

To nie pierwsze tak ordynarne zachowanie członków radomskiej Platformy Obywatelskiej. Czym podyktowane? Trudno na to pytanie odpowiedzieć, bo akurat z naszej strony zawsze była i jest wyciągnięta dłoń do porozumienia, właśnie ponad podziałami. PO po raz kolejny  tę dłoń odrzuca, dając tym samym wyraz, że lekceważy nie tylko prezydenta Radomia, wszystkich pozostałych gości spotkania, ale przede wszystkim mieszkańców miasta.

Jeśli tak jest w istocie to mam dla członków Platformy Obywatelskiej propozycję nie do odrzucenia. Zrzeknijcie się wszystkich zajmowanych funkcji, bo wasza postawa działa destrukcyjnie dla Radomia. A na to zgody nie ma!

 

Nie opadły jeszcze emocje po derbowym pojedynku Broni z Radomiakiem i chyba długo nie opadną. A wszystko za sprawą decyzji wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego o zamknięciu stadionu, na którym toczył się mecz, dla publiczności.

Jaką nieznajomością tematu, całkowitym brakiem wiedzy na temat psychologii tłumu, a nade wszystko brakiem wyobraźni trzeba się wykazać, żeby takową decyzję podjąć. Zamiast święta piłkarskiego mieliśmy spacyfikowane przez kilkadziesiąt godzin miasto, bójki z policją, dziesiątki, a chyba już nawet setki zatrzymanych. Na nogi została postawiona cała policja z Radomia i Płocka. Czy o to wojewodzie chodziło? Jeśli tak, to gratuluję… przez szacunek dla urzędu nie wyrażę się czego.

Teraz słyszę z ust wojewody Kozłowskiego o ciągu dalszym z zamykaniem stadionu włącznie. Brak mi słów dla tej popisówy o niby walce z chuligaństwem.



21:19, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 czerwca 2011
Zła decyzja wojewody. Radom bez pierwszoligowej siatkówki. Moje „nie” dla legalizacji związków partnerskich

Ostatnio trochę ładowałem akumulatory, więc nie tylko na blogu byłem nieobecny. Z nowymi siłami przystąpiłem już jednak do pracy na wszystkich frontach, a nie ukrywam, że chęci i energia aż mnie rozpierają. Ale do rzeczy, czyli kilku spraw, które mnie ostatnio poruszyły.

 

Jako radomianina, sympatyka sportu i piłki nożnej zbulwersowała mnie decyzja wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego o zamknięciu dla publiczności meczu derbowego pomiędzy Bronią, a Radomiakiem. Uzasadnieniem mają być przede wszystkim względy bezpieczeństwa. Rozumiem, że wojewoda bierze na siebie pełną odpowiedzialność za to co podczas derbów będzie się działo w okolicach stadionu i na osiedlach, kiedy tam zaczną gromadzić się kibice obu drużyn?

Pytanie oczywiście jest retoryczne, bo decyzja wojewody to kolejna pokazówka firmowana przez Platformę Obywatelską, nie mająca nic wspólnego z powodami merytorycznymi. Przypomnę tylko, że prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak zezwolił na udział widzów w derbach.

 

Jeszcze jeden temat sportowy, niestety także niewesoły. Na komisji sportu miała być dyskusja na temat: co dalej z pierwszoligową siatkówką w Radomiu? Miały paść jakieś argumenty, propozycje rozwiązań. Niestety rozmowy nie były owocne, bo po pierwsze nie wszystkie zainteresowane strony były obecne na spotkaniu, po drugie jakoś ciągle nie widać nici porozumienia pomiędzy zainteresowanymi. Szkoda, bo miasto zawsze wydatnie pomagało tej dyscyplinie sportu i deklaracje pomocy padły i teraz. Najwyraźniej na pierwszoligowym poziomie nie będzie jednak komu pomagać.

 

Było lokalnie, czas na tematykę ogólnopolską. A tu dzieje się sporo, bo przecież i do wyborów coraz bliżej. Premier Donald Tusk coraz częściej np. powtarza, że po wyborach będzie zielone światło dla związków partnerskich w Polsce, czyli mówiąc krótko nastąpi legalizacja małżeństw seksualnych.

Wszystko wskazuje na to, że na szczęście nigdy do tego nie dojdzie. Żeby wprowadzać w życie takie pomysły trzeba mieć większość parlamentarną, a póki co wyniki PO regularnie pikują w dół.

Moje zdanie na temat homoseksualistów i legalnych związków partnerskich znane jest od dawna. Preferencje seksualne każdego człowieka to jego prywatna sprawa, ale obnoszenie się z takowymi to już co najmniej nadużycie. Legalizacja związku dwóch kobiet, czy też dwóch mężczyzn to już niedorzeczność. Przecież to w linii prostej prowadzi do zagłady gatunku (oczywiście abstrahując od tego, że to niemożliwe). Świat już tak został stworzony przez Pana Boga, czy tylko kobieta i mężczyzna mogą mieć dzieci. Inaczej się nie da.

14:07, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 maja 2011
E-myto według Witkowskiego i Łuczyckiego – kolejna kompromitacja Platformy

Jeszcze kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi nie zaczęła się na dobre, a kandydatom Platformy Obywatelskiej już mocno puszczają nerwy. Tym razem mamy przykład na lokalnym podwórku, jak własną nieudolność, katastrofę spowodowaną blisko czteroletnimi rządami i ostre pikowanie własnej partii w sondażach, nieprawdziwymi, wręcz kłamliwymi informacjami, próbują tuszować: poseł i kandydat na posła Radosław Witkowski i były senator, a dziś znów kandydat na senatora Andrzej Łuczycki.

Oto PO wprowadza e-myto już od 1 lipca, czyli opłatę uderzającą w tysiące ludzi, często ubogich, na co zwracaliśmy uwagę i w której to sprawie przygotowaliśmy petycję do rządu. I co robią dziś wspomniani panowie z Platformy. Bezczelnie twierdzą, że e-myto to wymysł PiS!

No wszystkiego bym się spodziewał, ale nie tego, że Witkowski i Łuczycki jednocześnie dostaną zaćmienia umysłu. Może to efekt dzisiejszego upału. Chciałbym, żeby była to prawda, bo w przeciwnym razie mam poważne obawy co też panowie za brednie wymyślą w lipcu, sierpniu, wrześniu… kiedy to przedwyborczy stres może do końca odebrać im rozum.

Pośle Witkowski, dość mamienia ludzi obietnicami. Najwyższy czas wziąć się do pracy. Czasu do końca kadencji już niewiele, ale może uda się jeszcze zrobić coś pożytecznego dla Polski i Polaków. Lepiej późno niż wcale!

21:51, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 maja 2011
E-myto – haracz dla rządu, nasza petycja. Na liście PiS same tuzy. Dla kogo derby?

Jak się nie ma czym załatać dziury budżetowej przy nieudolnych rządach, to trzeba sięgnąć do kieszeni najbiedniejszych. Taką zasadę wyznaje najwyraźniej rząd Donalda Tuska fundując nam wszystkim e-myto. Ta opłata za przejazd drogami szybkiego ruchu to jakaś paranoja, absurd, niedorzeczność, nie wiem jak to jeszcze nazwać.

Przypomnę, że chodzi o opłatę od samochodów powyżej 3,5 tony, poruszających się po drogach ekspresowych, czyli np. po odcinku Jedlińsk-Grójec i Grójec-Warszawa. De facto nie tylko posiadacze ciężarówek, ale także płaciliby właściciele autobusów i busów codziennie wożących tysiące ludzi do pracy, do szkół, na studia. A przecież logiczne jest, że przewoźnik przerzuci koszty na pasażera. I znów dostanie się najbiedniejszym.

Dlatego mówimy stanowcze NIE! Przygotowaliśmy specjalną petycję do rządu, w której podnosimy o wyłączenie z systemu opłat elektronicznych pojazdów wykonujących regularny transport na liniach do 100 km. Petycję można podpisywać w internecie, radomskiej siedzibie PiS w Rynku oraz na specjalnie ustawionym stoisku w pobliżu dworca PKP w Radomiu.

 

Właśnie dotarła do mnie też informacja, że głos w sprawie e-myta, a także naszej petycji zabierze na czwartkowej konferencji prasowej poseł PO Radosław Witkowski. Bardzo jestem ciekawy co też takiego ma do powiedzenia? Może powie coś o wstrzymanych inwestycjach na drodze krajowej nr 7, czy też linii kolejowej nr 8? Tyle przecież usłyszeliśmy już obietnic, że zapewne czas na następne. A wszystko po to „by żyło się lepiej”. Tylko komu?

 

*****

 

Z prawa i lewa dopytuje mnie ostatnio coraz więc osób jaka będzie radomska lista Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Sejmu. Odpowiedź jest oczywista: NAJLEPSZA! I rzeczywiście będzie najlepsza. Na szczegóły przyjdzie jeszcze czas, ale zapewniam, że tylu tuzów w jednym szeregu nie zgromadzi nikt inny. Niebawem sami się przekonacie.

 

*****

 

Na koniec wątek sportowy, choć ze sportem ma on niewiele wspólnego. Wypowiadałem się już na temat zamykania stadionów przez premiera Tuska, ale kiedy dotyczyło to Warszawy, czy Poznania, była to tylko moja ocena. Kiedy rzecz dotyczy Radomia, grają emocje, bo co rusz zaczepiają mnie kibice Broni i Radomiaka prosząc o pomoc. Ja w tej sprawie niewiele mogę zrobić poza tym, że po raz kolejny wyrażę swoją opinię. Dla mnie takie mecze, grane przy pustych trybunach są całkowicie pozbawione sensu. Wcale bym się nie zdziwił gdyby radomscy piłkarze wyszli na boisko, potruchtali przez 90 minut i poszli do domu. Bo dla kogo są mecze jeśli nie dla kibiców?

Powtarzam: bandytów stadionowych trzeba wyłapywać i karać. Są ku temu odpowiednie przepisy prawa i wystarczy je egzekwować. Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, zwłaszcza gdy cierpi niewinna większość, prowadzi donikąd.

 

Drugi wątek sportowy, też niestety smutny do wystawienie na sprzedaż drużyny siatkarzy Jadaru. Właściciel może oczywiście zrobić ze swoją własnością co mu się podoba, ale mnie jest zwyczajnie przykro, gdyż przez wiele lat Jadar dostawał z miejskiej kasy, czyli tak naprawdę od mieszkańców Radomia nie małe pieniądze. Teraz jednym ruchem może trafić w zupełnie inny kraniec Polski. Cóż, można mieć jedynie nadzieję, że jednak zostanie w Radomiu.

18:58, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 maja 2011
Gej pozwał wiceprezydenta i radnego, pytam za co? Jeszcze słowo o Arłukowiczu i PO.

Do tej pory nie zabierałem w tej sprawie głosu, ale to cię stało zmusza mnie do zabrania głosu. Chodzi o zamieszanie jakie powstało wokół projektu „Żywej Biblioteki”, w której jedną z „książek” był homoseksualista.

Głos w tej sprawie zabrali wiceprezydent Ryszard Fałek i radny Sławomir Adamiec. Wypowiadali się, bo mieli do tego pełne prawo, tak jak każdy obywatel może zabierać głos w dowolnej sprawie wyrażając swoje zdanie. Podobnie jak wspomniani panowie, nie jestem zwolennikiem promowania zachowań homoseksualnych w miejscach publicznych, z tym bardziej w miejskim ośrodku kultury. Uważam, że orientacja seksualna jest prywatną sprawą każdego człowieka i obnoszenie się z nią jest co najmniej nieprzyzwoite.

Tymczasem doszło do kuriozum. Kiedy panowie Fałek i Adamiec wyrazili swoje zdanie od razu podniosło się larum, że nie są tolerancyjni, obrażają gejów itd. Mało tego, prawnik Stowarzyszenia „Pracownia Różnorodności” skierował przeciwko Fałkowi i Adamcowi prywatny akt oskarżenia. Podobno poczuł się urażony. Pytam czym? Tym, że ktoś ma inne zdanie niż on i mówi o tym głośno. W wypowiedziach panów: Fałka i Adamca nie doszukałem się żadnych inwektyw, słów obraźliwych, dyskryminujących kogokolwiek. Uważam, że prawnik Stowarzyszenia, który jak deklaruje sam jest gejem, wyczuł okazję do kolejnego zrobienia hałasu, a co za tym idzie kolejnej promocji zachowań homoseksualnych. Bo jako prawnik właśnie musi sobie zdawać sprawę, że w sądzie niczego nie uzyska o ile w ogóle dojdzie do rozprawy. W każdym razie trzymam kciuki za wiceprezydenta Fałka i radnego Adamca, deklarując jednocześnie wszelką pomoc dla nich w tej sprawie.

 

Na chwilę wrócę też do sprawy do „zasilenia” przez posła Arłukowicza klubu Platformy Obywatelskiej. PO znów pokazała, że jest partią bezideową. Ma w swoich szeregach osoby które są choćby za zakazem aborcji, ale i takie, które popierają zabijanie dzieci nienarodzonych. Resztę pozostawiam bez komentarza.

12:18, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 maja 2011
Coś nam odżył wojewoda. Arłukowicz nie pierwszy, nie ostatni.

Aktywność wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego jest w ostatnich tygodniach doprawdy imponująca. I to aktywność w sprawach, które zaraz rozbuchają media.

A to pan wojewoda, na wyraźne polecenie swojego pryncypała premiera (w praktyce po uzyskaniu opinii od komendanta wojewódzkiego policji) zamknie stadion Legii dla publiczności, a to zakwestionuje chwały Rady Miejskiej w Radomiu, mimo że w podobnych sprawach nigdy tego wcześniej nie robił.

Dla mnie obie decyzje są czysto polityczne i dokładnie wymierzone w jesienne wybory parlamentarne. Dlatego piszę o nich, ale komentarz właściwie jest zbędny. No może poza tym, że tego typu decyzji możemy się teraz spodziewać coraz więcej. Niestety.

 

Bartosz Arłukowicz już jest w sejmowym klubie Plaformy Obywatelskiej. To oczywiście była jedynie formalność, po tym jak poseł ze Szczecina przyjął posadę w kancelarii premiera.

Od razu obwołano to przejście „transferem roku”. Dla mnie to żaden tam transfer. Arłukowicz nie pierwszy i nie ostatni. Mam tylko lekkiego pstryczka w nos dla tych, którzy dokuczali Prawu i Sprawiedliwości, kiedy nasze szeregi opuszczali dezerterzy z PJN. Odejścia z partii i klubów to rzecz najzwyczajniej spotykana, choć czy normalna, to już inna sprawa.

Przy okazji pozdrawiam tych, którzy wieszczyli szybki rozpad PiS. Póki co mamy najwyższe notowania od wielu miesięcy, wciąż z tendencją wzrostową. A spadku po równi pochyłej PO nie zatrzyma już żaden transfer.

 

 



15:45, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 maja 2011
Premier zamyka stadiony – cierpią niewinni

O tym, że polski rząd pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska kompletnie nie radzi sobie z problemami, a urządza jedynie marketingowe pokazówki, wiedziałem i mówiłem już o tym wielokrotnie. Państwo już dawno wymknęło się rządzącej Platformie Obywatelskiej spod kontroli, prezydent kraju z tego ugrupowania co rusz kompromituje siebie i Polskę (świetny tekst na ten temat, cytowany przez media ogólnopolskie, na blogu Zbigniewa Kuźmiuka), a platformiana elita nic sobie z tego nie robi, że ludziom między Bugiem, a Odrą żyje się coraz ciężej.

 

Obecnie jesteśmy świadkami kolejnej pokazówki. Chodzi o zamykane przez wojewodów: mazowieckiego i wielkopolskiego, a pod presją, czy jak kto woli, na polecenie Donalda Tuska, stadiony Legii Warszawa i Lecha Poznań. To pokłosie skandalicznego zachowania chuliganów (premier nazywa ich kibicami, obrażając w ten sposób prawdziwych kibiców) po meczu Pucharu Polski Legii z Lechem właśnie.

Bandyci w klubowych barwa od bardzo dawna niczego nie robią sobie z rządowych pogróżek, grają na nosie policji, pokazują swoim zachowaniem, że o zgrozo (!), Polska nie jest państwem prawa. Ileż to już razy i od jak dawna słyszymy, że rząd wypowiada wojnę chuligaństwu na stadionach? I co? I nic!

Rząd po prostu kompletnie nie ma pomysłu jak poradzić sobie z chuliganami, jest nieudolny i niekonsekwentny w swoich działaniach. Teraz zaś, kiedy mleko się wylało na oczach delegatów UEFA, urządza pokazówkę z zamykaniem stadionów. Nie tędy droga panie premierze!

Kto na decyzji wojewodów ucierpi? Przecież nie chuligani, którym na oglądaniu meczów i tak kompletnie nie zależy. Po głowie i kieszeni dostaną normalni kibice, ludzie którzy często płacą po kilkaset złotych za karnety, żeby oglądać mecze swoich ulubionych drużyn. Rząd ma takie osoby w głębokim poważaniu! Bo zamiast autentycznie zmierzyć się z problemem, woli obarczyć nim innych.

 

Znawcy tematu już nie zostawiają na decyzjach wojewodów suchej nitki, a kibice zapowiadają zbiorowe pozwy. Gdybym miał karnet Lecha, albo Legii zrobiłbym dokładnie to samo.

21:02, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 kwietnia 2011
Beatyfikacja Jana Pawła II – wydarzenie bez precedensu

No to mamy długi weekend, ale chyba nigdy te otwierające maj dni, nie miały tak szczególnego wymiaru.

Data 1 maja 2011 roku wejdzie do annałów jako dzień beatyfikacji Ojca Świętego Jana Pawła II. Dla Polaków, katolików to wydarzenie wyjątkowe. Trudno napisać o nim cokolwiek więcej, bo żadne słowo, żadna myśl, żadna mądrość nie jest w stanie wyrazić wielkości Karola Wojtyły, człowieka który dał światu tyle dobrego. I jeszcze jedna rzecz bez precedensu, również świadcząca o wyjątkowości naszego rodaka Jana Pawła II. Po raz pierwszy od ponad tysiąca lat (!), Papież wyniesie na ołtarze swojego bezpośredniego poprzednika!

Nie będę na beatyfikacji w Rzymie, ale będę uczestniczył w uroczystościach wraz z rodziną w domu. Niech to będzie dzień wielkiego Święta dla świata, a dla nas Polaków dzień zadumy, refleksji, wspólnej modlitwy i ogromnej radości.

 

2 maja nie zapomnijmy o wywieszeniu flag państwowych. To wszak Święto Flagi, a wciąż wiele osób o tym nie wie, albo nie pamięta.

To dla narodu dzień ważny. Kiedyś, w czasach Polski Ludowej, komuniści pospiesznie zdejmowali flagi dekorujące miasta i wsie wywieszane na pochody 1-majowe. Zdejmowali żeby zdyskredytować kolejne Święto – 3 maja – dzień rocznicowy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Dlatego tym bardziej nie zapomnijmy o wywieszeniu biało-czerwonych barw narodowych.

 

W tym roku przypada 220 rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Już sam fakt, że była to druga na świecie (po amerykańskiej), tak nowoczesna ustawa zasadnicza świadczy o jej ważności i doniosłości.

Ta konstytucja, której tak nie mogli zdzierżyć nasi wrogowie, prawdziwie propagowała wolność, równość, znosiła wiele absurdów politycznych. Zniosła „liberum vet”, które doprowadziło Rzeczpospolitą na skraj upadku. Miała też ogromne znaczenie, kiedy w 1795 roku Polska zniknęła na 123 lata z map Europy. To wtedy Konstytucja 3 Maja przypominała o walce, o niepodległość.

Teraz, kiedy od prawie 22 lat mamy wolność, pamiętajmy o tym!



19:06, dariusz_wojcik_radom
Link Dodaj komentarz »