Pan Radosław Witkowski
Poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej
LIST OTWARTY
Szanowny Panie Pośle,
piszę do Pana, bo mam nadzieję, że jako poseł Platformy Obywatelskiej przynajmniej spróbuje Pan pokusić się o interwencję w sprawie degradacji Radomia jaka następuje pod rządami PO. Nie udało się w naszym mieście uratować oddziału Ruchu, który przecież przynosił zyski, w zapomnienie poszedł oddział Poczty Polskiej, wyprowadzona została Izba Skarbowa do Warszawy. Te wszystkie działania przekładają się na utratę, jakże ważnych w Radomiu, miejsc pracy, a samo miasto, wciąż przecież jedno z największych w Polsce, spychają do rangi podrzędnego.
Teraz mamy dramatyczną sytuację w radomskiej Fabryce Łączników. Firmie działającej niegdyś bardzo prężnie, nieudolnie sprywatyzowanej przez rząd PO, ale w której udziały wciąż posiada Skarb Państwa.
Kiedy w 2010 roku rozmawiałem z Panem, wyrażając swoje obawy, że pospieszna prywatyzacja Fabryki Łączników dokonywana przez rząd Platformy Obywatelskiej, kiedy głównym udziałowcem stała się utworzona zaledwie miesiąc wcześniej firma, o kapitale założycielskim 5 tys. zł (!) nie specjalnie chciał się Pan zainteresować tą sprawą.
Nie minęło półtora roku, a mamy tragiczne w skutkach pokłosie tamtej decyzji. Pracownicy nie otrzymują wynagrodzenia, wiele rodzin straciło jedyne źródło utrzymania, a ojcowie i matki nie mają na chleb dla swoich dzieci. Prywatyzowanej przez siebie, upadającej i jak twierdzą pracownicy – rozgrabianej Fabryce Łączników – rząd Platformy Obywatelskiej przygląda się teraz biernie.
O wszystkim, pracownicy Fabryki Łączników, ze łzami w oczach i poczuciem bezsilności, informowali mnie na spotkaniu w biurze Rady Miejskiej, prosząc o pomoc.
Apeluję do Pana Panie Pośle, żeby wreszcie zainteresował się Pan sytuacją ludzi w Fabryce Łączników i dramatycznymi wydarzeniami do jakich dochodzi w tej firmie. Proszę podjąć, może choć raz, skuteczne działania, żeby zahamować degradację Radomia jaką od lat funduje nam Platforma Obywatelska. Proszę pokazać, że liczą się nie słowa, a czyny. Proszę wreszcie coś zrobić Panie Pośle.
Dariusz Wójcik
Przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu
Trochę mnie śmieszy publiczna wymiana zdań dwóch chłopców. Jak dzieci, naprawdę....
Zastanawiam się czy kłótnię prowadzicie o łopatkę czy wiaderko?
Tak poważnie to ani w jednym potoku słów ani w drugim nie ma nic co by mogło przybliżyć problem czytającym a już na pewno nie ma żadnego pomysłu jak pomóc zakładowi. Ludzie ze związków, idąc po pomoc do ludzi którym zaufali, liczyli na pomoc a nie po to aby posłuchać kto więcej jest winny za obecną sytuację. Panowie jesteście duzi, zachowajcie się jak profesjonaliści, zjednoczcie siły i pomóżcie albo choć napiszcie jakie macie pomysły. To będzie lepszym marketingiem dla Was!! Żeby nie było że jestem po czyjeś stronie, posta zamieszczam u obu panów na blogu, jeśli się uda bo nie zawsze można dodać komentarz.